Pracując od ponad 18 lat jako terapeuta, doradca, mentor i przedsiębiorca mogę jednoznacznie stwierdzić, że brak pewności siebie to brak wszystkiego.
Nie zliczę, ile razy podczas całej mojej kariery pomagałem osobom na różnym szczeblu kariery zawodowej zbudować większą pewność siebie, aby mogli zawalczyć o awans, zwiększyć szacunek i poważanie, przekonać do własnych (świetnych) pomysłów na funkcjonowanie firmy, zdobyć kluczowych klientów czy podpisać ważne kontrakty.
Dlaczego brak pewności siebie ich powstrzymywał?
To proste. Gdy nie masz pewności siebie, czujesz niepokój, nie masz wystarczającej odwagi, obawiasz się co powiedzą i jak zareagują inni. Nie umiesz podjąć decyzji tu i teraz, wtedy gdy trzeba to zrobić, aby np. zdobyć klienta.
Pomyślisz sobie, a co jeśli jestem pewny siebie?
Pewnego dnia możesz obudzić się z ręką w nocniku. Dosłownie.
Niezależnie od tego, czy jesteś osobą pewną siebie, czy też tej pewności Ci brakuje – przeczytaj ten artykuł do końca.
Zapewniam Cię, że w obu przypadkach będzie on dla Ciebie wartościowy.
Gwarantuję, że niedługo stracisz pewność siebie
Od lat opowiadam na występach, szkoleniach czy doradztwie 1na1, że pewność siebie, poczucie wartości, samoocenę potrzebujemy co 3-5-10 lat aktualizować i wzmacniać. Dlaczego? Ponieważ co 3-5-10 lat nowe ważne etapy pojawiają się w naszym życiu: narodziny dziecka, zmiana pracy, awans, większe projekty biznesowe.
Podczas tych zmian nasza pewność siebie, która była na dobrym poziomie jest wystawiona na próbę. To czego byliśmy pewni do tej pory, zaczyna znikać lub zmieniać się.
Nie mając dziecka, ale będąc z partnerem, partnerką czuliśmy się pewnie – czuliśmy, że dajemy radę, jesteśmy dobrym mężem, żoną, życie było ułożone.
Wyzwania związane z maluchem u przynajmniej 60% powodują dylematy: czy to robię dobrze, czy jestem dobrym rodzicem, czy poświęcając czas na dziecko, jestem dobrym partnerem, partnerką, czy czegoś nie zaniedbuję? Im więcej wątpliwości tym mniejsza pewność.
Gdy zmieniamy pracę albo awansujemy, może być to źródłem doładowania i wzmocnienia. Ale przynajmniej dla połowy moich klientów 2-4 miesiące po zmianie pracy lub awansie przychodzą wątpliwości: Czy ja jestem wystarczająco dobry? Czy ogarnę ten większy zakres odpowiedzialności? Czy ja podołam?
Jeśli nie zadbamy o znalezienie odpowiedzi na pytania, nasza pewność siebie będzie spadać.
Co ważne, nie chodzi tu o pychę, nadmierną dumę, ciągłą autopromocję. Człowiek cichy, wycofany, pokorny, mało gadatliwy może być bardzo dobrze odbierany, może mieć świetny wizerunek, może być uwielbiany przez ludzi.
Taka osoba powie 1-2 zdania raz na godzinę, ale gdy powie, to wchodzi w pięty. Więc mówiąc o pewności mówimy o zdrowej pewności, o sytuacji, gdy człowiek czuje spokój, osadzenie, scentrowanie, odwagę.
4 obszary pewności siebie
Badając ten temat od początku mojej kariery w 2006 roku zauważyłem, że pewność siebie można budować w 4 obszarach:
- wewnętrznym, mentalnym
- komunikacyjnym
- decyzyjnym
- strategicznym
Okazuje się, że nic nie jest płaskie i jednowymiarowe. Człowiek jest złożoną konstrukcją, tak samo jak relacja z drugą osobą, prowadzenie firmy itp. Wszystko ma warstwy i wymiary. Bez spojrzenia szerzej, będziemy mało skuteczni.
Możemy być pewni strategii firmy, ale na temat nas samych, swoich kompetencji możemy mieć wiele obaw.
Wiele osób decyzyjnych ma syndrom oszusta, poczucie, że za szybko awansowali, że ich kompetencje nie są tak wysokie, jak są postrzegani.
Inni potrafią podejmować decyzje, ale nie potrafią o nich opowiedzieć na wewnętrznej konferencji firmowej.
Pewność siebie – wymiar wewnętrzny
Wewnętrzna pewność to, jak się czujemy ze sobą. Wynika z poczucia wartości oraz samooceny.
Poczucie wartości to głębokie poczucie, że jesteśmy dobrymi, wartościowymi ludźmi.
Samoocena to stricte ocena swoich kompetencji, mocnych stron. Umysł systematycznie, codziennie wystawia nam ocenę: dziś byłeś dobry/zły w xyz.
Jeśli wystąpienie na konferencji ocenimy źle, to samoocena będzie niższa. Ale jeśli poczucie wartości jest silne, nasza pewność siebie nie będzie zachwiana. No może tylko przez chwilę, na kilka minut, godzin.
Ale jeśli osiągamy wyniki, dostajemy wysoką ocenę od firmy, ale poczucie wartości jest zaburzone, wtedy nasza pewność opada.
Gdy samoocena i poczucie wartości są zachwiane, wtedy, niestety, pojawia się równia pochyła, która prowadzi do:
- Braku motywacji
- Wypalenia
- Stanów około depresyjnych
- Depresji, czy – jak to młodzi teraz mówią – do stanu “przegrywu” czyli poczucia, że nie jest się nic wartym, że wszystko idzie źle.
Brak wewnętrznej pewności sprawia, że ludzie nie proszą o podwyżkę, nie dociskają, nie dopytują, nie walczą o klienta, nie powiedzą tego, co naprawdę myślą i poddają się reakcjom innych, nie odpierają bezsensownych zarzutów.
Boją się, że mogą być prawdziwe, nie odmawiają, choć tak naprawdę nie mają ochoty czegoś robić lub uważają to za totalną głupotę, nie przedstawiają swoich pomysłów, bo boją się opinii innych.
Pewność siebie – wymiar komunikacyjny
Pewność w obszarze komunikacji dotyczy kwestii
- wizerunku
- sztuki rozmowy, dyskusji, negocjacji oraz
- wystąpień publicznych
- a także decyzji, które podejmujemy i komunikujemy w firmie, zespołowi, klientowi.
W tym obszarze możemy mieć do czynienia z sytuacjami, gdzie życiowo możemy mieć ciężki okres, ale jeśli umiemy odpowiednio się zaprezentować, odpowiednio argumentować w rozmowie, prezentować się na scenie lub potrafimy podejmować trudne decyzje i je przekazywać, to wtedy inni odbiorą nas jako pewnych!
Czujni obserwatorzy zauważą, że nie jesteśmy na 100% sobą, ale to nie musi wpłynąć na współpracę.
Możemy być efektywni zawodowo, nawet jeśli wewnętrznie jesteśmy rozbici. Nigdy to nie będzie tak efektywne, jak gdyby nasze wnętrze było stabilne, ale jesteśmy w stanie osiągać sukcesy pomimo wyzwań osobistych.
Pod warunkiem, że umiemy się odnaleźć w rozmowie, dyskusji, prezentacji. Tego można się nauczyć.
Człowiek potrafi się zmobilizować i okazać pewność biznesową, pomimo życiowych wyzwań.
Ale czasami bywa tak, że osoba ma duże i zdrowe poczucie pewności siebie, swoich kompetencji, ale nie potrafi zaprezentować się przed innymi.
Nie ma pewności siebie, gdy trzeba omówić projekt, nie ma pewności w głosie. W rozmowie z bliskim, zaufanym pracownikiem świetnie mu pójdzie, ale już przed grupą będzie mu ciężko.
Jeśli brakuje pewności w komunikacji, to nasz wizerunek w oczach innych będzie słaby. To powoduje, że osoby nam mniej ufają, mniej nas szanują. Nie mamy wiarygodności. Nie czują do nas respektu.
A to sprawia, że jesteśmy mniej skuteczni w rozmowach, ustaleniach. Inne osoby zaczynają wpływać na nas, nasz projekt. Jesteśmy odsuwani na boczny tor.
Co ważne, nie chodzi o rozpychanie się łokciami. Showmeństwo. Krzyk.
Chodzi o budowanie wiarygodności i respektu. A to zaczyna się od poczucia szacunku do samego siebie, pewności siebie. Dlatego pewność siebie jest wszystkim.
Część osób pamięta, że w ostatnim czasie opublikowałem dwie bezpłatne serie edukacyjne o sztuce ripost oraz sztuce negocjacji. Przekazuję tam esencjonalne wskazówki dotyczące tego, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, nie dać się zdominować, umieć prowadzić trudne rozmowy. Jednak nawet jeśli znamy podstawy ripost i negocjacji, to bez pewności siebie daleko nie zajdziemy.
Aby móc korzystać z umiejętności i wiedzy, potrzebujemy wcześniej czuć pewność siebie. Bez tego, nawet jeśli mamy kompetencje, nie odezwiemy się, nie wypowiemy zdania.
Będziemy mieć obawy: co powiedzą, jak mnie ocenią, jak wypadnę.
Wszystkie wątpliwości wynikają z braku pewności siebie.
Dlatego pewność siebie jest wszystkim.
Pewność siebie – wymiar decyzyjny
Czasami bywa tak, że pewność wewnętrzna jest wysoka, zdolność komunikacji również, ale problem jest w decyzji.
Dany menedżer, lider, przedsiębiorca nie jest pewny jaką decyzję podjąć lub/i jak ją zaprezentować w firmie.
Zadaniem lidera jest podejmowanie decyzji i branie odpowiedzialności. Ale pytanie, co jest źródłem pewności decyzji? Skąd ma wiedzieć, że idzie w dobrą stronę? To niezwykle ważne, aby potrafił szybko dojrzeć do poczucia pewności decyzji.
Zachęcam do spojrzenia wstecz i odpowiedzenia sobie na pytanie:
Skąd wiem jaką decyzję podjąć? Analizuję, czuję? Skąd biorę pewność w podejmowaniu decyzji?
Każdy powinien poznać swoją strategię, swoje podejście. Są uniwersalne mechanizmy, które warto poznać, ale kluczowe jest to, aby znać siebie lepiej.
Patrząc na siebie i wielu moich klientów zauważam, że pewność decyzji może wynikać z:
- dogłębnej analizy dokumentów
- esencjonalnego uporządkowania danych na kartce papieru
- analizy plusów i minusów, zagrożeń, możliwości
- analizy rynkowej
- dyskusji z zespołem
- doradztwa konsultanta zewnętrznego
- poparcia wspólnika
- zaufania do życia lub Boga (osoby zawierzają swoje życie i decyzje sile wyższej)
- zaufania do intuicji, odczuć
- czasu – im dłużej układają się myśli, tym umysł jest jaśniejszy
- medytacji, kontemplacji
A jak Ty podejmujesz decyzje? Skąd bierzesz pewność?
Koniecznie daj znać w komentarzu!
Jeśli tego nie wiesz, to konsekwencją jest zbyt wolne podejmowanie decyzji lub brak decyzji albo brak poparcia innych (pracowników, szefa, partnerów), nie przebijanie się ze swoimi pomysłami.
To wpływa na poczucie, że słabo nam idzie, że stoimy w miejscu, wywołuje chaos w głowie i w rezultacie wpływa na niepewność wewnątrz nas.
Dlatego pewność siebie jest wszystkim.
Pewność siebie – wymiar strategiczny
Ostatni obszar pewności to strategia. Dotyczy on liderów i przedsiębiorców, którzy odpowiadają za strategie działań, plany, cele, wizje.
Możemy być pewni siebie, możemy być pewni w komunikacji, ale możemy nie być pewni strategii i planów.
To jest coś więcej niż jedna decyzja. To wiele decyzji, które łączą się ze sobą i wpływają na wiele miesięcy lub lat.
To najwyższy poziom pewności.
Statystycznie niewiele osób jest na to gotowych. Ale ci, którzy są gotowi najwięcej zarabiają, są najbardziej szanowani. Nie tylko trzeba rozwijać strategiczne myślenie, potrzeba widzieć więcej, szerzej, ale też wypracować w sobie pewność, która jest niczym filar, który trzyma nas w pionie.
Ilość celów, decyzji, wizji potrafi przytłoczyć. Fizycznie ludzie czują się przybici nadmiarem odpowiedzialności. Tylko pewność siebie, decyzji oraz pewność strategii pozwala nie zapaść się pod ziemią.
Trzeba być silnym mentalnie, ale też trzeba wiedzieć, jak pracować nad strategią, aby być jej pewnym.
Dlatego pewność siebie jest wszystkim.
Podsumowując
Świadomość tego, skąd bierze się pewność siebie, jakie są jej rodzaje jest kluczowa.
Co prawda niektórzy mają to szczęście, że niemal od zawsze idą jak burza. Nie zastanawiają się, działają jak “przecinak”.
Jednak ponad 60% osób ma kłopot z którymś z obszarów pewności: wewnętrznym, komunikacyjnym, decyzyjnym lub strategicznym.
Nawet jeśli przez lata szło wszystko gładko, to pojawia się moment lub okres, gdzie jesteśmy przez życie i wyzwania wybijani i zaskakiwani faktem, że nie czujemy już takiej pewności jak kiedyś. Trzeba ją odbudować.
Jeśli umiesz to robić samodzielnie, to gratuluję! To ważna kompetencja!
Dziękuję Ci za przeczytanie artykułu do końca. Koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.


