📉 Jak się zgubić – poradnik początkującego
Nikt nie gubi siebie z dnia na dzień. To proces konsekwentny, powolny, kawałek po kawałku.
Idziesz po szczeblach kariery — bo tak trzeba, bo płacą lepiej, bo hipoteka, bo styl życia. W pewnym momencie zauważasz, że środowisko, które cię otacza, już nie rezonuje z tym, kim byłeś. Że wartości, które miałeś, gdzieś zostały — kilka firm temu.
I lądujesz w miejscu, gdzie niby zarabiasz dobrze, niby masz dobre życie. Ale czegoś brakuje. Czasem o tym zapomnisz. Czasem zajmiesz głowę czymś innym.
Innym razem wydasz część wypłaty na rzeczy, których nie potrzebujesz, żeby przez kilka tygodni poczuć się lepiej.
Twój organizm jednak nie zapomina nawet jeśli wydaje Ci się, że kontrolujesz w pełni swoja korę czołową odpowiedzialną za podejmowanie logicznych decyzji.
🔥 Wypalenie i samotność liderów
Im wyżej w organizacji, tym bardziej czujesz się samotny. Nie masz partnera do dyskusji bo wszyscy są zajęci, jest między Wami konkurencja lub gry korporacyjne.
Z góry masz ciśnienie, żeby dowozić wyniki. Z dołu dostajesz problemy do rozwiązania na cito. Jesteś między młotem a kowadłem — i nikt tego nie widzi, bo “przecież jesteś liderem”, płacą Tobie za to.
Do tego często musisz komunikować decyzje, z którymi się nie zgadzasz. Gasisz pożary zamiast budować. Posyłają cię tam, gdzie jest najtrudniej — bo masz wiedzę i umiejętności. I za każdym razem wylewasz z metaforycznego kubka. I jednocześnie zapominasz go uzupełniać aż w koncu działasz na pożyczkę. Branie energii “na zeszyt” to strategia, gdzie zawsze przychodzi komornik.
⚖️ Kompromisy, które budują kulę śniegową
Każdy kompromis, na który się godzisz, jest zazwyczaj mały. Tyle że składają się w sumę. Czasem stosunkowo szybko.
Kawałeczek po kawałeczku oddajesz rzeczy, które ci nie pasują. Są rekompensowane finansowo, tytułem, odpowiedzialnością. I w pewnym momencie łapiesz się, że oddałeś tak dużo, że wszystkie benefity, które dzięki temu otrzymujesz, przestają być tego warte.
Czasem to Ty sam to zauważasz. Czasem zauważa to twoje ciało — spięte ramiona, ucisk na klatce, bezdech, skulone ciało, częstsze kontuzje na siłowni. Im bardziej przestajesz słuchać tym Twoje ciało mówi głośniej, i głośniej.
🔑 Sprawczość — wytrych, który zawsze ze sobą nosisz
Jedną z pierwszych rzeczy, od której zaczynam pracę z klientem, to odzyskanie poczucia sprawczości. Nie zmiana pracy, nie plan na pięć lat, nie decyzje na “hurra”. Tylko jedno proste odkrycie: zawsze mamy wpływ na to, jak reagujemy na sytuację.
To nie jest banał choć tak może brzmieć. W kryzysie, kiedy wszystko się wali, ważne jest działanie a nie tkwienie w bezradności. Jak reaguję na kulturę tej firmy. Jak reaguję na decyzję, z którą się nie zgadzam. Jak reaguję na hype o AI, który mówi mi, że jestem zbędny.
Zawsze masz ten jeden wybór – jak chcę na to odpowiedzieć?
📋 Rzeczy nienagocjowalne — i koło życia
Kiedy już masz poczucie sprawczości, czas zobaczyć, co naprawdę jest dla ciebie ważne.
Nie to, na co narzekasz — bo narzekamy na dużo rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Ale co jest nienagocjowalne. Bez czego realnie nie chcesz funkcjonować.
Często na końcu to nie jest ani status ani wielkie pieniądze. To są poboczne benefity.
Do odkrycia tego możesz użyć prostego narzędzia — koła życia. Z czego się składa twoje życie, na jakim poziomie są poszczególne obszary, co chcesz zmienić w proporcjach. Może możesz połączyć sport z przyjaciółmi. Może pasja, którą traktujesz jako zbędny luksus, jest tym, co “nalewa do twojego kubka”.
💰 Własny budżet — i pasje z takim samym priorytetem
Jedną z najlepszych decyzji, jakie podjąłem, było zbudowanie własnego budżetu szkoleniowego — niezależnego od firmy.
Nie musiałem już nikomu tłumaczyć, po co mi to szkolenie. Nie musiałem przeszkalać potem 15 osób, żeby “zwróciło się” firmie. Wydawałem na to, co mnie rozwijało — niezależnie od tego, czy było przydatne na rynku czy przydatne dla mnie.
I druga rzecz: pasje traktuj z takim samym priorytetem jak karierę. Z czego “pasja” bywa często przereklamowanym wyrażeniem. Mam tutaj na myśli małe rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność. Powodują, że tracisz poczucie czasu.
Feynman wypalił się na uniwersytecie — i wrócił do siebie dopiero przy wirującym talerzu w barze. Zafascynowało go, że napis na talerzu kręci się szybciej niz sam talerz. Zaczął znów bawić się fizyką. I to go “odetkało”.
Radość nie jest nagrodą za ciężką pracę. Jest paliwem, które sprawia, że ta praca ma sens.
🎬 Zakończenie
Sukces nie chroni przed wypaleniem, bo wypalenie często nie jest problemem z motywacją. Jest problemem z tożsamością.
Kiedy nie wiesz, kim jesteś poza rolą, czy maską, które nosisz – każde zachwianie tej roli jest zachwianiem ciebie. Dlatego warto pytać siebie regularnie nie tylko o to: co jest moje w tym miejscu, w którym jestem? Co mnie napędza?
Ale też: kim jestem kiedy opadną wszystkie moje maski? Kto zostaje? Kim wtedy jestem?
A Ty co o tym myślisz? Kiedy ostatnio zatrzymałeś/aś się i zadałe/aś sobie to pytanie?


