Bycie smutnym jest ok.

Odruchową reakcją i przejawem ludzkiej empatii jest współodczuwanie. W szczególności gdy ktoś jest smutny lub płacze. Jest to atawistyczny odruch, który ma nas wspierać w tym, że nie zostajemy z czymś trudnym sami. Szczególnie u niemowląt, które inaczej nie potrafią się komunikować i przyciąga naszą uwagę. 

O ile powyższe mechanizmy są nadal skuteczne to dziś cała ekonomia jest nastawiona na eliminację smutku na przeróżne sposoby – jedzeniem, rozrywką, zajęciem myśli, sportem (w tym kompulsywnym dbaniem o wygląd), lekami itd.

To nie jest zero-jedynkowe równanie. Ruch jest zdrowy, leki są potrzebne, nie ma nic też zdrożnego w rozrywkach czy oderwaniu się od codzienności. Różnica polega na tym, czy uciekamy od smutku czy próbujemy go zrozumieć i uszanować.

Od rozczarowania do udręki

Przyjrzyjmy się więc bliżej smutkowi. Jak opisuje go Paul Ekman (znany badacz mikroekspresji i emocji): „Smutek opisuje zakres, czy też rodzinę stanów emocjonalnych, których możemy doświadczać — od lekkiego rozczarowania po skrajną rozpacz i udrękę.”

Grafika na bazie: Atlas of Emotions, https://stamen.com/work/atlas-of-emotions/

Smutek ma wiele różnych odcieni. Od najmniej intensywnych po lewej stronie osi aż po najmocniejsze w odbiorze po prawej.

Czym więc jest ta „rodzina stanów emocjonalnych”? Według Ekmana: „Smutek jest odpowiedzią na stratę, a odczuwanie smutku pozwala nam się zatrzymać i pokazać innym, że potrzebujemy wsparcia.”

Warto tutaj zaznaczyć, że nie istnieją dobre czy złe emocje. Możemy je oczywiście odbierać bardziej przychylnie lub nie natomiast same w sobie są faktem. Czuję to co czuję – jest to informacja od organizmu. Dodając pozytywny czy negatywny odcień sami kierujemy je w konkretną stronę, czasem mocniej niż to potrzebne. Smutek może mieszać się również z innymi uczuciami, takimi jak złość. Można być również smutnym podejmując dobrą decyzję. To ostatnie zdanie jest często zaskoczeniem dla moich klientów a przecież mówi często właśnie o stracie i o czymś nowym co jeszcze nie przyszło.

Dążenie do radości “przez” a nie “obok”

Wróćmy do kwestii unikania smutku i pogoni za radością. Często wybieramy drogę na skróty zazwyczaj przez zagłuszenie: “samo przejdzie”, “muszę się czymś zająć”, “najlepszym antidotum na smutek jest praca”. O ile nie ma sensu przyglądać się każdej jednej emocji, która w nas płynie o tyle tym, które utrzymują się w nas dłużej już tak. Droga do radości jest przez odczuwanie a nie obchodzenie emocji. To tam są odpowiedzi i prawda, którą potrzebujemy wysłuchać.

Dochodzimy tutaj do możliwości każdego z nas do obrania takiej drogi. Z zasady dorośli ludzie potrafią radzić sobie z nieprzyjemnymi emocjami. Nie oznacza to, że nic nie czują. Małe dziecko reaguje na emocje zgoła inaczej – dla niego może to oznaczać, życie lub śmierć bo nie jest jeszcze samodzielne. Nie posiada też narzędzi do zarządzania nimi oraz doświadczenia przejścia suchą stopą przez różne sytuacje i wyjścia na drugim końcu ok.

W praktyce większość z nas nie wyniosła takich umiejętności zarządzania emocjami i uczy się ich w dorosłości — poprzez eksperymentowanie lub terapię. Dojrzałe i zdrowe zachowanie w tym przypadku to między innymi uszanowanie wewnętrznych procesów i drogi swoich i innych ludzi, bez próbowania naprawiania rzeczy za nich lub na siłę.

Innymi słowy — traktuj innych jak dorosłych, którzy potrafią sobie poradzić ze swoimi emocjami. , ponieważ Twoją odpowiedzialnością jest przekazanie tego, co chcesz powiedzieć, z szacunkiem i uważnością, a to, jak inni na to zareagują, jest poza Twoją kontrolą.

Akceptacja wśród innych

Jak zaakceptować cudze emocje i uszanować to, gdzie ludzie się znajdują, nie czując się winnym:

  1. Zapytaj, jak możesz ich wesprzeć w tej sytuacji. Nie dawaj rad. Zapytaj, czego ta osoba teraz potrzebuje. Kiedy odpowie, sprawdź ze sobą, czy możesz to zapewnić. Można powiedzieć „nie”, jeśli uważasz prośbę za zbyt dużą lub po prostu nie masz na to ochoty. To nie jest okrucieństwo. To bycie autentycznym i pełnym szacunku wobec siebie i drugiej osoby. Kiedy próbujesz coś za kogoś naprawić, odbierasz mu jego proces i branie odpowiedzialności za siebie.
  2. Bądź ciekawy, ale nie nachalny. Kilka pytań do przemyślenia:
  • Jak mogę Cię wesprzeć w tej sytuacji?
  • Czego teraz ode mnie potrzebujesz?
  • Czy chcesz podzielić się tym, przez co teraz przechodzisz, w takim zakresie, w jakim jest Ci z tym komfortowo? Celem jest ustalenie oczekiwań — nie bycie terapeutą ani doradcą, chyba że łączy Cię z tą osobą relacja poza pracą lub Wasze granice (z obu stron) na to pozwalają.
  1. Pozwól  tej sytuacji i osobie być. Zobacz, jak to się w Tobie odbija. Pamięta, że smutek jest cennym uczuciem i bycie smutnym jest zdrowe. Jeśli czujesz się niekomfortowo z powodu smutku innych — zajrzyj w siebie. Z czym konkretnie nie czujesz się komfortowo? Co to mówi o Tobie? W co powinieneś wejść głębiej i zbadać?

Akceptacja w sobie

Następnym razem jak będziesz smutny / smutna zapytaj siebie co Twój organizm chce Ci powiedzieć. O czym ta emocja mówi. Daj sobie ją przeżyć. Nie chodzi o to żeby się w niej zanurzać, taplać czy pływać. Po prostu zauważyć i obserwować. Dać jej płynąć. Każda emocja ma swój koniec. Każda dłuższa również niesie pewną mądrość. Im częściej próbujemy ją zagłuszyć tym częściej wraca ze zdwojoną siłą próbując w końcu zostać usłyszaną.

Jak zaakceptować swoje emocje i uszanować to, gdzie jesteś:

  1. Jak mogę siebie wesprzeć w tej sytuacji? Czego teraz potrzebuję i jak mogę sobie to dać? – zaskakującym jest jak wiele możemy sobie dać sami bez czekania na wsparcie innych.
  2. Powiedz innym czego od nich potrzebujesz – wysłuchania, rady czy po prostu spędzenia czasu razem. Pomoże to Tobie i im w lepszym nawigowaniu emocji.
  3. Zapytaj siebie – jaka jest intencja tej emocji? Co chce mi powiedzieć?

A Ty? Jak podchodzisz do smutku w sobie czy w innych?

Może kolejny?

Stres, który dominuje naszą codzienność

Dlaczego reagujemy różnie i co możemy zrobić, aby odzyskać balans? Stres jest naturalną częścią życia. Towarzyszy nam podczas wyzwań, zmian, trudnych decyzji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *